UWAGA! Nadeszła wiekopomna chwila! Mikołaj przyznał mi rację odnośnie nocowania w „jakby luksusowych miejscach” 🙂 

W filmiku, który w niedzielę zamieściliśmy dokładnie w czasie 7:24 Pada stwierdzenie „…ja wiem, że może jedną z fajnych rzeczy w zwiedzaniu świata jest jakby życie, tak jak lokalni ludzie, ale z drugiej strony… no w momencie jeżeli podróżuje się przez kilka tygodni codziennie gdzieś tam w innym miejscu , to człowiek chciałby się jednak wyspać w normalnych warunkach…” 

No i tak moi drodzy! Miałam wiec rację i wcale nie przesadzam z tymi noclegami w może nie jakichś mega luksusowych hotelach ale po prostu godziwych warunkach 🙂 To właśnie dzięki mojemu uporowi zresztą, jak również widać w filmiku „Oglądamy kraby w Las Lajas” znaleźlismy europejski standard pośród czegoś, czego nawet sypialnią czy pryczą, nazwać nie mogę 🙁

Co prawda i to musze przyznać – jak tylko zobaczyłam te domki w pierwszej linii brzegowej nad morzem, z przepięknym widokiem 🙂 już w mojej głowie zaczęła się projekcja -wyobrażałam sobie poranek, gdzie świeżo obudzona wychodzę na ganek i w moją twarz uderza morska bryza a moim oczom ukazuje się horyzont ze wschodem słońca:),  to jednak nie mogłam zgodzić się na brak łazienki w pierwszym odwiedzonym przez nas miejscu, i na łazienkę w opłakanym (SERIO) stanie w dwóch kolejnych lokacjach.

To co muszę również przyznać, to, to, że te domki wygadają niezwykle urokliwie i aż dziw bierze, że tylko z wierzchu 🙁 szkoda, bo gdyby troszkę zadbać o środek, to serio na 100% więcej turystów by tam zawitało! Niestety jestem pewna, że standard odstrasza… Domki stały puste i nikt na nich nie zarabiał 🙁

Krabik wygląda z dziurki 🙂

My nocowaliśmy u Pewnej Włoszki, która wybudowała sobie w Las Lajas domek wakacyjny i dwa mniejsze dla gości w europejskim standardzie . Mimo, że nie było z nich tak cudownego widoku jak we wcześniejszych opcjach (domek stał w drugiej lub nawet trzeciej linii brzegowej), to europejski standard sprawił, że Pani miała wszystkie terminy zajęte! Tak również zarabiała całkiem słuszne pieniądze 🙂 To, co jeszcze muszę przyznać, to, to, że była przemiła! Włosi chyba mają to do siebie, że są non stop uśmiechnięci, przyjaźni i bardzo rozmowni 🙂 Nasza gospodyni robiła nam śniadanie i podawała świeżą kawę o poranku! Zrobiła kolację, na której zaserwowała prawdziwego REKINA!!!! Po raz pierwszy właśnie tam go jadłam 🙂 Podała cudowne wino! Po prosu CUD nie kobieta 🙂

Jeśli więc będziecie gdzieś nieopodal, to koniecznie wstąpcie naszej przemiłej Pani Włoszki, szukając na BUKINGU (wklejam też link) : B&B Le Villette Las Lajas

Jeśli chodzi o spędzanie czasu w tym urokliwym miejscu, to tu chyba nie będzie zaskoczenia 😀 ten jeden dzień upłynął nam głównie na przepięknej szerokiej plaży, gdzie obserwowaliśmy kraby 🙂 robiliśmy sesje zdjęciowe 🙂 (no nie mogłam sobie darować :D)  i po raz pierwszy wybrałam się na poranną przebieżkę po plaży z Mikołajem. Zrobiliśmy 5 km na bosaka 🙂 Przyznam, że myślałam, że będzie łatwiej – rano i słońce jeszcze tak bardzo nie grzało, ale to inny klimat i ciężko troszkę było 😉 Natomiast powiem szczerze, że mogłabym tak i tam żyć 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here